Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

Czytanie Grabińskiego

red. Krzysztof Grudnik

Phantom Books Horror, 2019
Stron: 302
Dział:
ISBN: 9788366135048

 

red. Krzysztof Grudnik

Phantom Books Horror, 2019

Dział:

Stron: 302

ISBN: 9788366135048

W niniejszej książce, którą mam zaszczyt złożyć w ręce Czytelnika, znajduje się wiele celnych tez, z którymi się zgadzam. W kilku przypadkach zazdroszczę nawet autorom lotności i pomysłowości, które poprowadziły ich do danych twierdzeń. Z jednym wszakże zgodzić się nie mogę: z często powracającą opinią, jakoby Stefan Grabiński był twórcą zapomnianym, którego twórczość należy wygrzebać z międzywojennych archiwów i zaprezentować dzisiejszemu odbiorcy jako element niesłusznie utraconego dziedzictwa kulturowego. Wydaje mi się nawet, że jest zupełnie odwrotnie: Grabiński nigdy nie miał się lepiej. Jego utwory są wciąż wznawiane, a ponieważ znajdują się już w domenie publicznej, dużą część z nich można legalnie i za darmo znaleźć w internecie. W efekcie pośmiertny zasięg Grabińskiego jest dużo większy niż za jego życia. Przysłużyły się temu również przekłady i wydania zagraniczne oraz adaptacje filmowe. Grabiński coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w kulturze popularnej. I choć nie jest jeszcze jej ikoną, jak Poe czy Lovecraft, to już dzisiaj znaleźć możemy koszulki z wizerunkiem autora Demona ruchu. Podobnie – choć chyba niezależnie – rośnie popularność Grabińskiego w kręgach akademickich. Dotyczy to zarówno utytułowanych pracowników naukowych, jak i studentów wszystkich stopni, którzy chętnie sięgają po lwowskiego fantastę w swych referatach i pracach dyplomowych.

Można zatem zaryzykować twierdzenie, że twórczość Grabińskiego, traktująca często o przekraczaniu granic, sama granice pokonuje, łącząc pokolenia (i czytelników, i badaczy) oraz rozmaite style odbioru literatury (krytyczne, fachowe, rozrywkowe itd.) czy obiegi czytelnicze (akademickie, komercyjne, fanowskie). To ta właściwość sprawiła, że wybrałem Grabińskiego na bohatera pierwszego Czytania, jakie ukazuje się w ramach Wiwisekcji grozy. Książki, które do tej pory wydano w tej serii – Tragiczna wizja Sławomira Studniarza i Groza jest święta Mikołaja Kołyszki (poświęcone kolejno twórczości Edgara Allana Poego i Howarda Phillipsa Lovecrafta) – pokazały, że wydawnictwo popularne (w znaczeniu: niefachowe, nieakademickie) może z powodzeniem wydawać rozprawy naukowe, nie tracąc przy tym zainteresowania swoich stałych czytelników. W pracy nad Czytaniem Grabińskiego przyświecało mi kilka celów. Po pierwsze, chciałem zainteresować czytelników wydawnictwa Phantom Books Horror oraz innych amatorów literatury grozy akademicką refleksją literaturoznawczą. Błędem współczesnej nauki jest hermetyczny obieg informacji, który odmawia dostępu ludziom spoza naukowego środowiska. Zależało mi na wyrwie w tym murze. Po drugie, chciałem stworzyć przestrzeń dla wypowiedzi różnego rodzaju – profesorskich i studenckich, doktoranckich i absolwenckich, profesjonalnych i amatorskich. Stąd otwarty nabór artykułów, który towarzyszył temu przedsięwzięciu. Po trzecie, chciałem pogłębić lekturę i refleksję nad lekturą twórczości Grabińskiego. Mam nadzieję, że zamieszczone w tym tomie artykuły staną się nie tyle instrukcją, ile inspiracją do nowych samodzielnych odczytań prozy „magika niesamowitości”. Po czwarte, chciałem ułatwić pracę badaczom, zbierając w jednym miejscu najważniejsze teksty poświęcone Grabińskiemu. Nie zawsze było to możliwe – choćby ze względu na prawa majątkowe oraz ograniczenia objętości zbioru. Niemniej udało się pomieścić tu teksty ważne i wpływowe, do których czasem trudno dziś dotrzeć. Po piąte wreszcie, mam nadzieję tym tomem zainicjować serię Czytań…, która obejmie kolejnych pisarzy, twórców grozy literackiej, zasługujących na uwagę zarówno ze strony środowisk naukowych, jak i czytelnika. Znajdziecie w tym zbiorze teksty nowe i już publikowane. Napisane specjalnie dla tego zbioru i takie, które powstały kilka lat temu. Niektóre są długie, inne krótkie. Jedne mają formę klasycznych rozpraw naukowych, inne esejów, szkiców, a nawet recenzji. Ta różnorodność jest zamierzona. Chodzi w niej o ukazanie różnych sposobów wchodzenia w czytelniczy dialog, różnego sposobu rozumienia i przeżywania literatury. Mam nadzieję, że wśród nich – albo pomiędzy nimi – Czytelnik odnajdzie swój sposób i – kto wie – może da mu wyraz w drugim tomie Czytania?