Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

Oblicza czasu. Felietony z roku 1920

Joseph Roth

Wydawnictwo: Wydawnictwo Austeria, 2019
Stron: 390
Dział:
ISBN/ISSN: 9788378663256
Wydanie papierowe

44,00 39,60

Pozycja dostępna

 

Autor: Joseph Roth

Wydawnictwo: Wydawnictwo Austeria, 2019

Dział:

Stron: 390

ISBN/ISSN: 9788378663256

Pracując nad Pasażami – dziełem, z którego miał wyłonić się wielowymiarowy portret dziewiętnastowiecznego Paryża – Walter Benjamin notował: „Pisać historię znaczy nadawać oblicze datom”. Jak wyglądało oblicze roku 1920 w Wiedniu i w Berlinie? W felietonach zebranych w niniejszym tomie Joseph Roth podsuwa kilka możliwych odpowiedzi. Z pewnej perspektywy musiała to być twarz paskudna i zniszczona – nieuszminkowana, lecz prawdziwa. Była to zapewne zmasakrowana twarz weterana dopiero co zakończonej Wielkiej Wojny, która pochłonęła tyle ludzkich istnień, doprowadziła do upadku dwa cesarstwa i zrodziła szereg nowych państw, w tym dwie nękane głodem i biedą republiki, austriacką i niemiecką. Inne oblicze tego roku to twarz paradoksalna, która od razu jest karnawałową maską: to strona gazety z bezsensownymi, radosnymi wiadomościami, które przesłaniają to, co najgorsze. (…)  Przyszły autor Hioba konsekwentnie studiuje życie i oblicza ludzi, którzy znaleźli się na marginesie lub na dnie. Prócz weteranów, jeńców wojennych i bywalców robotniczych czy gangsterskich barów przygląda się też żydowskim uciekinierom ze Wschodu, tureckiej biedocie w Berlinie, bezdomnym, bezrobotnym i ubogim. Owszem, wśród tych felietonów nie brak pogodniejszych obrazków z wiosennego Wiednia i jesiennego Berlina. Uwaga Rotha kieruje się jednak przede wszystkim w stronę rozmaitych grup wykluczonych i poturbowanych. Ludzie ci padli ofiarą złego losu za sprawą decyzji lub zaniechań polityków, przede wszystkim zaś – w wyniku wojennego szaleństwa, w które narody Europy rzuciły się z ochotą i niezwykłym zapałem. W ostatecznym rozrachunku padli więc i padają nadal ofiarą zbrodniczej głupoty – zwłaszcza zbrodniczej głupoty rządzących, którzy przynajmniej część rządzonych zdołali uwieść swoimi niedorzecznymi pomysłami.

(ze wstępu Adama Lipszyca)