Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

Naga wyspa. Gułag Tity

Bozidar Jezernik

Czarne. Wydawnictwo, 2013
Stron: 360
Dział:
ISBN: 9788375362954
 
 
 

 

Bozidar Jezernik

Czarne. Wydawnictwo, 2013

Dział:

Stron: 360

ISBN: 9788375362954

 Na początku wojny jugosłowiańscy komuniści śpiewali: „Oj, Stalinie,

czołem, cześć, rację masz i wszystko wiesz!". W 1948 roku piosenka
brzmiała już inaczej: „Oj, Stalinie, babo stara, od naszego Tity wara!".
W nowej rzeczywistości nikt nie wiedział, kiedy i za co może zostać
uznany za przeciwnika władzy. A chociaż Tito uniezależnił się od
Stalina, jego metody rozprawiania się z wrogami były bardzo podobne do
rozwiązań sowieckich — ZSRR miał Wyspy Sołowieckie, a Jugosławia Nagą
Wyspę. Miejsce to przez długie lata okryte było mroczną tajemnicą, nie
można go było znaleźć na mapach, nie można było o nim rozmawiać. Na
podstawie relacji więźniów, strażników i wielu innych źródeł Božidar
Jezernik rekonstruuje świat, który miał pozostać w ukryciu. Powstaje w
ten sposób prawdziwy, przerażający obraz miejsca, gdzie nazistowska
metodyczność wzbogacona została o „azjatyckie cwaniactwo i bałkański
prymitywizm". Naga Wyspa to swoista legenda i wciąż żywy synonim
wszystkich obozów w byłej Jugosławii, także tych najnowszych, choć już
przemilczanych.
 
Ta książka to trafny komentarz do najwybitniejszych dokonań 'literatury
łagrów': Sołżenicyna i Szałamowa, Borowskiego i Herlinga-Grudzińskiego.
Ale to również portret komunizmu w pigułce; komunizm lat stalinowskich
wciąż tak słabo obecnych w świadomości zbiorowej. Milovan Dżilas – jeden
z ówczesnych liderów KPJ, a potem odważny krytyk i więzień reżimu Tity –
pisał po wielu latach, że Goli Otok 'był najciemniejszą i najbardziej
wstydliwą stroną jugosłowiańskiego komunizmu. Nawet gorszą i bardziej
przerażającą niż sam komunizm'. I jeszcze dwie opinie. Edvard Kardelj,
jeden z najważniejszych liderów KPJ i najbliższych współpracowników,
Tity pisał, że 'byliśmy brutalni w postępowaniu wobec agentów Kominformu
w Jugosławii, ale nie mogliśmy działać inaczej, gdyż bezpośrednio
otworzylibyśmy drzwi przed Stalinem'. Vladimir Dedijer zaś – 'gdybyśmy
nie stworzyli takiego obozu, Stalin całą Jugosławię zamieniłby w jeden
wielki obóz'. Wobec tych wyznań czytelnik staje bezradny. Czy okrutne
tortury, deptanie ludzkiej godności, łamanie charakterów – to metody
niezbędne i dopuszczalne dla obrony bezpieczeństwa kraju? Takie pytania
pojawiają się z całą brutalnością po lekturze tej książki… Temat Nagiej
Wyspy należał do utajnionych i zakazanych. Zaczęto o tym głośno mówić
dopiero po śmierci Tity (1980). Potem ten temat znów znalazł się na
marginesie – wyparły go emocje nacjonalistyczne. Dobrze, że Jezernik
ofiarowuje dziś Polakom opowieść o tej okrutnej wyspie, sporządzoną z
chłodną precyzją chirurga.
Ze wstępu Adama Michnika
 
'Goli otok' — Naga Wyspa — to nazwa, którą w Jugosławii wymawiano z
lękiem, nawet po śmierci Tity. Wspomnienia pensjonariuszy
umiejscowionego na niej „obozu pracy społecznie użytecznej" dowodzą, że
twórca „socjalizmu samorządowego" zrealizował tam perfekcyjny model
„samorządnej" społeczności skrajnie upodlonych niewolników. Jedna z
więźniarek wspomina, że doświadczenie Auschwitz i Ravensbrück zniosła
łatwiej aniżeli psychiczną i fizyczną torturę pobytu na Nagiej Wyspie. W
tym obozie nie było bowiem więźniów i strażników, swoich i wrogów. Nie
było też miejsca na żaden odruch solidarności i współczucia. Stworzono w
nim niezawodny system, w ramach którego sami więźniowie gorliwie
spełniali funkcję donosicieli i katów, nadzorcom pozostawiając rolę
wychowawców i spowiedników. Proces „moralnej odnowy" politycznych
renegatów sprowadzał się do brutalnie prostej alternatywy: bij albo
będziesz bity; donoś albo doniosą na ciebie; oskarżaj siebie albo
oskarżą cię inni; poniżaj albo będziesz poniżany; zrezygnuj z
człowieczeństwa albo przestaniesz istnieć. Chociaż w tle tej opowieści
obecna jest walka frakcyjna w łonie Komunistycznej Partii Jugosławii,
autor przekazuje prawdę najprostszą: ludzie ludziom zgotowali ten los. I
nic ich nie usprawiedliwia"".
Prof. Maria Hanna Dąbrowska-Partyka