pl | en

Wyszukiwanie:


[ zaawansowane ]
 



Newsletter:
Twój email:*
 


Boris Souvarine, Stalin. Rys historyczny bolszewizmu, tłum. A. Foryt


Książka ta została napisana w latach 1930-1935 na zlecenie amerykańskiego wydawcy i przygotowana w całość w bardzo trudnych warunkach. Rozdział po rozdziale trzeba było wysyłać do Nowego Jorku, dając je do tłumaczenia w miarę jak powstawały, a zatem rezygnując z ich przejrzenia i nie widząc  tym bardziej całości. Wiele rozdziałów było pisanych w trakcie wydarzeń, bez najmniejszego odstępu czasowego. Biblioteki francuskie nie były wtenczas w niczym pomocne w opracowaniu niniejszego tematu, zatem autor musiał liczyć wyłącznie na siebie. Właściwa dokumentacja niemalże nie istniała, a trud związany z jej poszukiwaniem wymagał więcej czasu niż właściwa jej redakcja. Nie miałem też możliwości sprawdzenia wersji angielskiej w celu dokonania niezbędnych poprawek.
W trakcie owej pracy dowiedziałem się, że wydawca, Alfred Knopf, pod wpływem pewnego brytyjskiego „eksperta” pozyskanego w tym czasie dla stalinizmu, Raymonda Postgate’a, zrezygnował pod byle pretekstem z jej opublikowania. Pozbył się kontraktu nie konsultując się ze mną i cedując go na Martin Secker and Warburg, Publishers w Londynie oraz podejmując konsultacje w sprawie wydania amerykańskiego z efemeryczną małą firmą Alliance Book Corporation, która po czterech wydaniach w 1939 r. przekazała ją innej oficynie wydawniczej, o której nigdy nie słyszałem. Zostałem o tym fakcie przypadkowo powiadomiony dopiero dwa lata później. A wracając do firmy Secker and Warburg, to nie podali nigdy żadnej informacji co do losu wydania angielskiego.
W międzyczasie rękopis został przedstawiony w Paryżu wydawnictwu Gallimard przez Brice’a Parraina, renomowanego rusycystę, dobrze obznajmionego z realiami radzieckimi; poparł publikację, a inni doradcy zaopiniowali ją podobnie. Po pewnym okresie oczekiwania, wydającym się długim dla małego kręgu moich ówczesnych  przyjaciół, jeden z nich, nazywający się George Bataille, podjął się wybadania sprawy u André Malraux, członka komitetu czytelniczego. Malraux odpowiedział, że się w to nie miesza, dorzucając: „Myślę, że macie panowie rację, zarówno pan, jak i Souvarine oraz wasi przyjaciele, lecz będę was wspierał, kiedy uzyskacie większe poparcie”. Wkrótce potem książka została odrzucona z powodu interwencji niejakiego Bernarda Groethuysena, który ukrywając swoje pro-stalinowskie sympatie, użył decydującego argumentu idącego w tym sensie: będziecie mieli sprawę z Moskwą, co wpłynie na niekorzyść interesów oficyny.




(c) Księgarnia Akademicka