pl | en

Wyszukiwanie:


[ zaawansowane ]
 




Newsletter:
Twój email:*
 


Udostępnij
 

Po raz pierwszy oczy całego świata zwróciły się na Bałkany w 1914 roku, kiedy serbski nacjonalista zastrzelił w Sarajewie habsburskiego następcę tronu. Po raz drugi – gdy na półwyspie rozgorzała krwawa, bratobójcza wojna. Europa patrzyła wtedy na Bałkany z przerażeniem i niedowierzaniem, bo zignorowała ostrzeżenie. Kiedy pod koniec lat osiemdziesiątych Robert D. Kaplan alarmował, że na Bałkanach wrze, a Jugosławii grozi rozpad, został zlekceważony. Przez wydawców, którzy nie chcieli opublikować Bałkańskich upiorów w obawie, że temat nie przyciągnie czytelników, i przez polityków, którzy nie dostrzegali zagrożenia.

Podobno lektura książki Kaplana odwiodła Billa Clintona od planu interwencji w ogarniętej wojną Bośni. Autor zastrzega jednak, że Bałkańskie upiory nie jest analizą politologiczną a jedynie subiektywnym spojrzeniem na bałkańską rzeczywistość. Obraz, który przedstawia Kaplan, nie napawa optymizmem.

W tym pasjonującym połączeniu reportażu i eseju historycznego autor dociera do źródeł narodowych resentymentów. Pokazuje splot gwałtownych namiętności, które doprowadziły do pełnej okrucieństwa wojny. Jego książka to również przestroga. Na świecie wiele jest miejsc podobnych do bałkańskiego kotła, etnicznych i religijnych beczek prochu, które w każdej chwili mogą niespodziewanie wybuchnąć...


(c) Księgarnia Akademicka